Miłość dwóch światów

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Rozdział 8 cz 2
Wysiadając z samochodu można było od razu usłyszec głośną muzykę , na parkingu było pełno samochodów,a wokół pełno ludzi niektórzy stali na zewnątrz już troche podpici.Nie zwlekając dłużej weszłam do domu gdzie uderzyła we mnie kolejna dawka głośnej muzyki. Po chwili zobaczyłam że nie ma przy mnie już ani Biebera ani Maxa .Super zostawili mnie. Próbowałam odszukać gdzies wśród tłumu znajomych mi twarzy jednak nikogo nie kojarzyłam .oprócz Biebera którytańczył jeśli można nazwać tak macanie w po tylłku pół na giej dziewczyny.Wzdrygnęłam się na samo wspomnienie po ostatniej imprezie .Nagle poczułam jak ktoś wskakuje mi na plecy ,a ja oczywiście glebłam nie no zabije tego kogoś.Spojrzałam na osobę , która dopełniła tego strasznego czynu.
-CHRISTIANIE BEADLES ZŁAŹ ZE MNIE !!- zaczęłam się wydzierać
- O siemka nie zauważyłem cie –odpowiedziła z głupawym uśmieszkiem-zpomniałbym poznaj Nicole to kumpela moja i Cait powincyście się polubić ja lece bo chyba żelki się skończyły nie to żebym je zjadła narka.
- Acha. Claudia jestem miło mi.
-Ja Nicole wzajemnie ,więc przyszłaś tu sama.
-nie z bratem i Bieberem.
-Ostro znasz Biebera.
-Ta i jeszcze z nim mieszkam
-Nie no spoko. Idziesz potańczyć ?
-Ta jasne chodź.
Wbiłyśmy się pomiedzy tłum spoconych ciał,nie powiem było super tańczyłam nawet kilkoma chłopakami poznałam nawet jednego bardzo miłego. Ma na imie Matt i jest mego przystojny.
Dobra nie ważne .Przez cała impreze nie zwracałam uwagi na Biebera miałam go głęboko gdzieś krótko mówiąc.pochwili podszedł do mnie Matt.
-Hej wyjdziemy na dwór trochę ochłonąć.Tam chyba nikogo nie ma i jest cisza.
-Tak jasne, chodźmy.
Wyszliśmy szybkim krokiem na schodki przed dom. Usiadł obok mnie ,bardzo blisko nawet zbyt blisko dopiero wtedy poczułam od niego alkohol postanowiłam ,że jednak nie będę ucieć bo co niby mi zrobi. Zaczął coś tam majaczyć więc postanowiłam że będę już wracała ,wstałam a on szybkim ruchem przycisnął mnie do ściany i bezszczelnie zaczą mnie obmacywać i brutalnie całować .Próbowałam go odpepchnąć jednak nie mogłam był zbyt silny.wtedy drzwi się otworzyły ktoś z nich wyszedł i zrzucił ze mnie Matta, przerażona nie patrząc na bijących się chłopaków wybiegłam na ulice nie było o tej porze żadnych samochodów szłam sama chodnikiem trzymając w rece szpilki była godzina Dobry nad ranem a przede mną jeszcze kawał drogi ngle podjechał do mnie jakiś czrny zssamochód przerażona zaczęłam biec jak najszybciej ,po chwili usłyszałam wołanie ….



Tagi: story
25.01.2012 o godz. 17:03

Przepraszam za to że nie dodaje nowego rozdziału ,mam tyle na nauki że po prostu nie wyrabiam obiecuje że dodam nowy rozdział za tydzień kiedy zaczną się ferie jeszcze raz sorka.
Tagi: przepraszam
15.01.2012 o godz. 18:33

Do pokuju wszedł Max.Zdziwony kazał nam zejść na dół bo chciał nam cos opowedzieć wszyscy usiedli w salonie a on zaczą opowiadac wczorajszą imprezę.MYślałam że spalę sie ze wstydu .No ale co zrobic .
Miesiąc później
Właśnie wracam do domu w Atalancie .Siedze w samochodzie i rozyślam co będę dziś robić.
-Już jesteśmy.-usłyszłam głos taty .
Szybkim krokiem weszłam do swojego domu ,poczym szybko wbiegłam do swojego pokoju.Leżałam na łóżkui cały czas myśląc o Justinie, tak wiem to dziwne ale chyba sie w nim zakochałam .Nagle moje rozmyslenia przerwał dźwięk przychodzącego smsa.
Siemaneczko ,dziś u nas w domu impreaz wpadnij weź brata i Justina . 19.30.
Caitlin

Odpisałam że bede i poszłam powiedzieć reszcie wszyscy się zgodzili .Poszłam sie szykować.http://www.photoblog.pl/hammeringcherry/103430554/828.html Ubrałam to i zrobiłam sobie make up.
Była już 19.06.Zeszłam na dół gdzie czekali chłopacy.poinforomowałam rodziców że wychodzę i wyszlismy jechalismy samochodem Justina .Siedziałam z tyłu nie zwracjąc na nich uwagi .Po dwudziestu minutach jazdy bylismy na miejscu ,Chris i Cait mieszkają na drugim końcu miasta więc to trochę daleko.
Tagi: hg
07.10.2011 o godz. 19:27
Szybkim krokiem podeszłem do Caitlin.Ona razem ze mną pobiegłam szybko do pokoju mojej siostry.Na szczęście nie zamknęli drzwi wpadłem do pokoju razem z Cait,zobaczyliśmy tam moją siostręw bieliźnie,która dobierała się do spodni Justina ,który był już bez koszulki.Caitlin pomogła mi z wielkim trudem ich rozdzielić.Kazaliśmy im pójść się połozyć jednak oni uparli się ,że jeszcze nie.Daliśmy im spokuj i oboje poszli na dół na impreze razem Cait pilnowaliśmy ich i nie tylko gdyz Chris chciał odstawiać striptiz na stole ,ale dostałw czas i wpore włeb od Cait.Wracając do Caitlin ,chyba się zakochałem on jest taka śliczna i taka zabawna słodka.Trochę się zagalopowałem.Gdzieś o 5 nad ranem impreza się skończyła.Wszyscy poszli spać tylko moja sostra razem z Justinem zasnęli na materacu na środku basenu ,ale będzie jak się obudzą.

Oczami Klaudii
Moja głowa ,zaraz nie wyrobie,mało co pamiętam.otworzyłam do końca ozy i zobaczyłam,że leże na Justinie na Materacu na środku basenu.O w morde .
-Wstawaj i zabieraj ręce z mojego tyłka głąbie.
-Nie wrzescz głowa mi boli
- mi to, nie nic nie pamiętam, tym bardziej co robię tu razem z tobą .
-Ale gdzie my-aaa
Ten przygłup wrzucił nas do wody.Wypłunęłam na powierzchnię ,ale nigdzie nie widziłam Justina wpłynełam spowrotem pod wode zobaczyłam go leżałna dnie .Szybko wyciągnęłam go na powierzchnię,jeśli robisz se jaj to odrazu mówię że o usta usta możesz zapomnieć.Zaczęłam go reanimować.A ten nic jeszcze ta głowa mi tak nawala.Wkońcu musiałam to zrobić gdy zbliżałam się do jego ust ten przyciągnął mnie do siebie i zaczął całować nie wiem czemu ale oddawałam pocałunki jeszcze w doatku tak świetnie całował.Oderwalismy się od siebie ten spojrzał mi głeboko w oczy i chciaił coś powiedzieć.Wtedy wszyscy zbigli do ogrodu izaczęli pytać co się stało.nic nie mówiąc zeszłam z niego i ruszyłam do mojego pokoju.Tam wzięłam prysznic i doprowadziłam się do porządku cały czas rozmyslałam o Justinie i tych jego malinowych ustach.Nie nie ja nie mogę się w nim zakochać ni to nie możliwe.wyszłam i ubralam sie w to http://wd7.photoblog.pl/np4/201108/E8/102248216.jpg i zeszłam na ół po tabletkę od bólu głowy.Po czym zjadłam trochę śniadnia.
-Klaudia mu idziemy na zakupy a ty zobacz co u Justina bo bieka tam zdycha.
-Acha jasne.
Wstałam i wzięłam wodę z lodówki jakieś tabletki na kaca.Weszłam do pokoju gdzie spał Justin.Podeszłam do łóżka gdzie leżał ten nie dołega ,ale on ma słabą banie.
-Trzymaj tabletki może trochę pomogą.
-Dzieki,nie jesteś zła i nie dostanę zaraz po twarzy.
-Nie wiesz chyba tym razem nie-szybko wstałam i chciałam wyjść gdy on zatorował mi drzwi i byl bardzo blisko zbyt blisko .Delikatnie musnąl moje usta i za chwile pogłebił pocałunek a ja znów poniosłam się emocjom tak delikatnie całował
jakby mial mnie zaraz stracić i chciał zapamiętać każdy element moich ust.Gdy oderwalismy się od siebie.On spojrzał mi w oczy i ...



Dzięki za komentarze jest ich cora więcej rozdział 8=8 komentarzy
Tagi: opowiadanie
30.08.2011 o godz. 13:22
Obudziłam się w samochodzie z rodzicami,Maxem,Bieberem i Pattie.
- Gdzie jesteśmy?-zapytałam zaspana
-Nie poznajesz?-zapytała mama
-Jesteśmy w Polsce!!Nie to jakieś żarty ,no tak naszych dróg nie da się pomylić z innymi.-byłam szczęśliwa jak nigdy
-Justin da tu dwa koncerty,ale wcześniej zajedziemy do domu wy tam z resztą ekipy zostanieciesami przez tydzień,bo razem z tatą i Pattie musimy parę rzeczy załatwić w kilku miastach.
-Daleko jeszcze-zapytałam zniecierpiwiona
-Jeszcze przed nami godzina drogi,więc cierpliwości.
-Aha-po czym znów przysnęłam.
Godzinę później
Poczułam jak ktoś mnie podnosi i niesie gdzieś,myślałam że śpię ,ale gdy otworzyłam oczy zobaczyłam nikogo innego jak Justina ,który mnie niósł po schodach do mojego pokoju.Zaraz do mojego domu .
-Co ty robisz ?-zapytałam
-Zasnęłaś i tak słodko spałaś , więc nie chciałam cię budzić.
-Spoko, teraz puść mnie.-zeskoczyłam mu z rąki szybko w biegłam do swojego starego pokoju wszystko było tak jak pozostawiłam,uśmiechnęłam się sama do siebie ,następnie wzięłam długą kąpiel i położyłam się spać.
Ranek
Leniwie wstałam z łóżka,na zegarku była 10.14 no nie jest tak źle.Szybkim kroiem weszłam do łazienki ,wykonałam poranne czynności i ubrałam się w wybrane wczesniej ciuchy http://wd8.photoblog.pl/np4/201007/62/71225867.jpg
Zeszłam na dół a tym wszyscy siedzieli przy stole i zawzięcie o czymś dyskutowali.
-Siemka o czym tak dyskutujecie.
-Rodzice juz pojechali,więc jesteśmy sami na chacie przez tydzień co oznacza imprezkę!
-Okey,a więc.... rozdzieliłam wszystkim zadania ja miłam pozapraszać znajomych i schowac wszystkie cenne rzeczy w domu.Gdy to zrobiłam była już 17.35 , więc szybko weszłam do mojego pokoju razem z Caitlin by ubrac się w coś fajnego.Tego woeczoru miałam ochotę ostro zaszaleć.Wziłęłam odświeżający prysznic i ubrałam się wybrane przezemnie i Cait ciuchy http://wd9.photoblog.pl/np5/201108/1A/102084988.jpg
a Cait ubrała się w to http://wd10.photoblog.pl/np5/201108/91/102081679.jpg zamiast (sandałów szpilki) .Na dole trwała już impreza wszyscy świetnie się bawili .Tańczyłam z wieloma chłopakami.Muszę przyznac ,że musiała się nieźle uoić bo gdizes o 23.45 urwałmi sie film.
http://www.youtube.com/watch?v=vHJAUuicC0Q&ob=av3e


Wtym samym czasie oczami Maxa
Romawiłem sobbie z Caitili,bo jako jedyni chyba nie piliśmy,gdy zobaczyłaem jak kompletnie pijani Justin i Klaudia tańczą obściskując się ,to było mega dziwne .Moja siorka szepnęła dla niego coś do ucha. Po czym wskoczyła na niego on chwyciła ją za tyłke i raem cały czas nmiętnie se całując ruszyli na górę.obaeiałem się najgoreszgo co mogło im strzelic do głowy po pijanemy.Nie wiedziłaem co mam zrobić,więc postanowiłem...




Bardzo dziękuję za te miłe komentarze i mam prosbe jesli ktoś może to mógłby polecić innym mojego bloga innym
Z góry dzięki<3
Tagi: opowiadanie
27.08.2011 o godz. 19:37
Przebudziłam się opierając o ramię JUSTINA!!!WTF?!
Odskoczyłam od niego.
-Sorki,ale mogłeś mnie obudzić,na pewno ci to przeszkadzało.
-Gdyby mi przeszkadzało to by tak zrobił.-odpowiedział z durnym uśmieszkiem na ustach.
-Tak wogóle to mówiłaś ,że cię nie znam,więc chciałbym cię poznać.Co ty na to?
-Jesli tak bardzo chcesz to mogę ci coś powiedzieć o sobie.
Tak zleciał nam cały lot do Londynu.Na opowiadainiu o sobie muszę przyznać,że ma niesamowite poczucie humoru.Po wylądowaniu ruszyliśmy do hotelu gdzie dla całej ekipu było zamówione całe piętro.Wszystko piękinie ładnie 5 gwiazdkowy hotel,miła obsługa,ładne pokoje,a raczej apartamenty tylko był jeden haczyk miałam dzielić pokój z Pane Gwiazdą.Jakby mało było tego było jedno łóżko.Oczywiście Bieber miał zaciesz,ale mniejsza z tym.Weszłam do łazienki gdzie przebrałam się w to http://wd7.photoblog.pl/np4/201108/48/101879806.jpg
Później poszlismy na halę na próby.Przeczwilczyli każdą piosenkę po kilka razy.Potem wrócilismy do hotelu.
-Jescze raz usłyszę Baby to chyba zrobię komuś krzywdę.
-Oj reszta też ci zbrzydnie -odpowiedził mi Christian
Wszyscy zaczęli się brechtać.Wieczorem już odświeżona w piżamce leżałam, gdy nagle zobaczyłam pająka zaczęłam piszczeć.Z łazienki wybiegł Justin z ręcznikiem na biodrachi z szczoteczką do zębów w buzi.Nie powiem zrobiło mi się gorąco.
-Co się stało?-zapytał przerażony
-Pa-pa pająk!!!
-Wystraszyłaś się takiego malutkiego pajączka.
-Zabierz go.
Z głupim uśmieszkiem wyrzucił go przez okno.
Poszedł do łazienki ,wrócił w samych bokserkach on to robi specjalnie.
-Mogę się do ciebie przytulić.-zapytał
-Ciebie chyba coś boli.
-No weś.
-Zaraz będziesz spał na podłodze.
-No dobra bez nerwów.
Rano obudziłam się i poczułam ,że nie mogę się ruszyć bo coś lub ktoś trzyma mnie w pasie.
-Justin -powiedziałam po cichu-JUSTIN!!!-zaczęłam się drzeć
A on spadł z łóżka HA HA HA HA zaczęłam się brechtać ,jego mina była bezcenna.
-Myślę ,że taka kara wystarczy jak na razie.
-Taa,bardzo śmieszne.
Ubrałam się w to http://wd9.photoblog.pl/np5/201108/0E/101736738.jpg
Zeszliśmy na dół gdzie okazło się ,że mamy problem.
-W programie mamy Overboard,ale Jessica jest chora i nie da radu zaśpiewać.-mówiła mama
-Musimy znaleźć zastępstwo jak najszybciej.
-Ja wiem kto się na da.Claudia.
-Dobry pomysł.
-Ha ha ha śmieszni jesteści- odpowiedziłam -wy żartujecie tak
Wieczór
Stoję za kulisami mam cholerną tremę bo mam zaśpiewać przed gigantyczną publicznością .Po rawiłam moją sukienkę http://wd3.photoblog.pl/np2/201108/2A/100578672.jpg(włosy rozpuszczone)Preczesałam ręką moje długie brązowe włosy http://www.youtube.com/watch?v=ow1HnRfiIh4 i usłyszłam pierwszy dźwięki piosenki, weszłam wolnym krokiem na scenę i zaczęłam śpiewać, publiczność powitała mnie oklaskami jak na razie szło mi dobrze.Teraz wszedł na scenę Justin ,śpiewaliśmy refen cały czas był blisko mnie i patrzył mi prosto w oczy śpiewał to tak jakby chciał mi coś przez to powiedzieć to było takie miłe uczucie.Kiedy piosenka się skończyła pocałował mnie myślałam,że go zabiję szybko zbiegłam ze sceny on wybiegł za mną ,kiedy do nie podszedł przywaliłam mu z liścia w twarz tak ,że miał moją odciśnięta rękę na twarzy.
-Nikt nie będzie mnie całował bez mojej zgody.
-Wiem przepraszam poniosło mnie.
Weszłam do mojej garderoby i przebrałam się w to http://wd6.photoblog.pl/np3/201108/49/101761735.jpg
Po koncercie lecieliśmy do innego kraju tylko to miała być niespodzianka .Nie miałam zielonego pojecia gdzie lecimy.
Zmęczona ciężkim dniem usnęłam w niewygodnym siedzeniu w samolocie .
Tagi: opowiadanie
26.08.2011 o godz. 12:17
Rano wstałam wyspana,jak nigdy.Zerknęłam na telefon była 10.00.
-Nie jest tak źle. -powiedziałam sama do siebie.
Wstałam powoli z łóżka ,przeciągnęłam się i powoli drepcząc weszłam do łazienki.Wykonałam poranne czynności i ubrałam się w to http://wd9.photoblog.pl/np5/201108/F7/101712578.jpg
Wesołym krokiem ruszyłam na dół gdzie było dość tłoczno.
-O co biega- zapytałam Maxa
-Spytaj mamy.
Podeszłam do mamy i zapytałam co się tu dzieje.
Mama powiedziła ,że musieli po przesuwać terminy koncertów i przez to już dziś wieczorem jedziemy w trasę koncertową z Justinem.Kazała mi się szybko pakować.
Odeszłam na bok od tego całego zamieszania i zobaczyłam Biebera ,który bezstresowo sobie oglądał Modę na sukces.
-Może byś pomógł innym ,a nie tak oglądasz te durne seriale.
-Taa, zaraz.-odpowiedział obojętnie,ja nic już nie mówiąc weszłam do swego pokoju spakowałam nie dawno rozpakowane rzeczy.Potem weszłam do sali z instrumentami i usiadłam przy pianinie zaczęłam sobie grać przy okazji sobie pośpiewując piosenkę Jordan Sparks iChrisa Browna-No air.Usłyszałam ,że ktoś zbliża się do pomieszczenia innymi drzwiami,więc szybko weszłam do pokoju,gdzie delikatnie przetworzyłam drzwi by zobaczyć kto to. Zobaczyłam tam Justina,który czegoś szukał,po chwili wziął do ręki jakąś gitarę i zaczął śpiewać swoje piosenki,ŁaŁ on naprawdę ma talent.Po chwili zerknął na fortepian na ,którym leżały nuty które zosatwiłam.Wziął je do ręki i się uśmiechnął sam do siebie.
-Chodź no tu ja nie gryzę.
Ale wpadka , ja jak zawsze mam takie szczęście.
-Ale ty tak na serio nie gryziesz.
Zaśmialiśmy się oboje.No chodź tu siadaj usiadłam obok niego przy pianinie.
-Zaśpiewasz?-zapytał
-Nie wolę nie.
-Proszę-zrobił minę szczeniaczka
-No dobrze.
http://www.youtube.com/watch?v=WBKnpyoFEBo&ob=av3n podkład
Zaczęłam śpiewać kwestię dziewczyny,po chwili Justin zaczął śpiewać swoją kwestię i tak do końca.Muszę przyznać to było dziwne.W pewnym momencie usłyszeliśmy głos mojej mamy ,że musimy sie już zbierać.Oderwaliśmy od siebie wzrok,a ja szybko wyszłam z pokoje i szła na dół korytarzem.W pewnym momencie chwycił mnie za nadgarstek i odwrócił twarzą do siebie.
-Nie mówiłaś nic ,że śpiewasz.
-Bo ty nic tak naprawdę o mnie nie wiesz.
Odwróciłam się i zobaczyłam całą ekipę Justina,przywitałam się z wszystimi i zapoznałam.Poznałam także jego przyjaciół Chaza,Christiana,Rayana i Caitlin.Wszyscy wydawali się być bardzo sympatyczni.Ruszyliśmy na lotnisko gdzie czekał na nas prywatny samolot,którym lecieliśmy do Londynu.Usiadłam na siedzeniu obok mamy,włożyłam słuchawki do uszu widziałm jak Justin mi się przyglądał.Zresztą nie ważne włączyłam muzyke i chyba przysnęłam.
Tagi: opowidanie
25.08.2011 o godz. 16:56

Bardzo dziękuję za te miłe komentarze na sam początek.Uwielbiam czytać waszego blogi.Jeszcze raz wielkie dzięki.<3
Tagi: dzięki
24.08.2011 o godz. 11:58

Zobaczyłam tam wielkiego czarnego murzyna,a obok niego dość niskiego wzrostu kobietę.
-Witaj jestem Pattie,a to jest Kenny,jest może twoja mama,albo tata.-zapytała kobieta.
-Tak, oczywiście zaraz zawołam mamę,zapraszam do środka.-odpowieedziałam uprzejmie.Całycza wydawoło mi się,że znam tą kobietę,ale nie ważne.Weszli do środka po chwili weszła moja mama z tatą zaprosili ich do salonu.Poszłam do swojego włączyłam muzykę i sprawdziłam fcebooka,nk i twittera.Nie było tam nic ciekawego.Zeszłam na dół po picie,kiedy wracałam potkęłam się o deskę zostawioną oczywiście przez kogo ,przez kochanego braciszka.Wywaliłam się i rozlałam cały sok.
-Zabije!Max!!-zaczęłam się drzeć
-Czego chcesz?-zapytał
-A co nie widać?
-Co się stało?-zapytała mama,a za nią wbiegła reszta
-Nic,wywaliłam się przez tego matoła.
-Ach,posprzątaj to.W pokoju obok powinien stać mop.
-Dobra.- zwielki trudem wstałam .
-A co ci tak wesoło?- zapytałam te go pólgłówka
-Nic,sprzątaj,sprzątaj-wyszedł z zacieszem na ryju
Przebrałam się w to http://wd2.photoblog.pl/np1/201106/72/97508891.jpg
Zeszłam na dół wzięłam ten nieszczęsny mop i zaczęłam ścierać podłogę,po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi ,oczywiście nikt się nie kwapił do otworzenia drzwi z mopem w ręku otworzyłam drzwi , a w nich stał w swojej całej okazałości Justin Bieber.Zrobiłam śmieszną i jednocześnie zniesmaczoną minę.
-Weź moją walizkę i zanieś ją do mojego pokoju,potem możesz zroibć mi kolacje.
-Co proszę?
-To co słyszłaś,ruszaj się już.
Zobaczyłam Maxa,który schodził akurat na dół.
-A co jeszcze panicz sobie życzy może jeszcze mam wypucować buty.
-O co ci biega?- zapytał trochę wkurzony Bieber
Max przyglądał się tej sytuacji z rozbawioną miną.
-Mnie ,ja nie jestem żadą służącą.
-Cześć Justin-powiedziła moja mama,a zaraz poniej tata-
Coś nie tak?-zapytała
-Widzę,że już poznałeś moją córkę Klaudię.
-To pani córka?

Oczami Justina
OMG,ale wtopa,to była córka mojej menadżerki.O kurde,ale pomimo tego ładna jest i widać,że ma charakterek.Ma takie śliczne brązowe oczy i te włosy.Co mi ,ja już chyba od tej sławy kompletnie zgłupiałem i gadam sam do siebie.

Oczami Klaudii
Dziwnie się na mnie gapił ,ale za to ma taki słodki uśmiech i te oczy hmm...Dobra trochę się zagalopowałam.Nie ważne.
Potem bez żadnych przeszkód zjedliśmy kolację i rozeszliśmy się do pokoji,wzięłam prysznic,przebrałam się w pidżamę.Położyłam się spać rozmyślając o jutrzejszym dniu i o tych jego czekoladowych tęczówkach.
Tagi: opowiadanie
24.08.2011 o godz. 11:56
Dwa dni później
Właśnie stoję na lotnisku w Warszwie i czekam na samolotw doatku jest piąta ranoa mnie czeka długii ,długii lot w niewygodnym siedzeniu.
-Pasażerowie lotu nr.12 do Atlanty proszeni są o podejście do bramek.-powiedziała jakaś babka przez głośnik.
Poraz ostatni zerkęłam za siebie i weszłam niepewnym krokiemdo samolotu.Lecieliśmy pierwszą klasą,więc rozsiadłam się wygodnie w fotelu,nałożyłam słuchawki na uszy i zatopiłam się w muzyce.Po jakimś czasie poczyłam szturchnięcie,oczywiście Max czegos chciał.
-Ej,zagramy w karty
-No dobra,jak wygram przez miesiąc stawiasz mi lody.
-Ty yak samo.
Graliśmy w oszukańca przez jakieś 2 godziny i oczywiście kto wygrał no pewnie,że ja.
-Proszę zapiąc pasy zbliżemy sie do lądowania-powiedziała przesłodzonym głosem stewardessa.Zapięłam pasy i czekałam,aż wylądujemy.
Po wylądowniu odebraliśmy swoje bagaże wsiedliśmy do taksówki i pojechaliśmy do naszego nowego domu.Mijaliśmy ulice Atlanty,po drodze widziałam wielu ludzi cieszących się życiem oraz zakochane pary ,a ja nadal nie mogę znależć swego księcia z bajki.Moje rozmyslania przerwała mi tata mówiąc ,iż jesteśmy na miejscu.Zobaczyłam ogromną willę z basenem.
http://niespodzianka.pl/presents/39f38e81c912fb983dfe24a75031d57f.jpg
-Łał-tylko tyle dałam radę powiedzieć
Weszliśmy do środka a tam świetnie urządzony salon, salonhttp://arturpajak.pl/images/galerie/egnlhq_salon0008.jpg zaszliśmy do http://kuchnie.pl/share/global/Products/upload/0/1388-.JPGkuchni.Poszliśmy ogromnymi schodami na górę rodzice wskazali mi na dzrzwi,w których jest mój pokój http://i.pinger.pl/pgr168/810bdd63001a05fc4c53e296
Zaczęłam skakać z radości,zobaczyłam jeszcze 3 pary dzrwi weszłam do pierwszych,a tam moja własna łazienka http://deante.pl/archi_projects/6/large/lazienka_fioletowa.jpg
Ale super!Wyszłam z łazienki i otorzyłam kolejne dzrzwi ,a tam moja garderoba i to znowymi ciuchami http://img366.imageshack.us/img366/6663/szafyigarderoby4.jpg
Wyszłam z garderoby,i weszłam nie pewnie do trzeciego pomieszczenia,a tam sala pełna instrumentów min.perkusja, gitary,biały fortepian,obok stały mikrofony do nagrywania.Po chwili weszli do poju rodzice a ja uradowana skoczylam na nich tuląc się do nich i krzycząc dziękuję.
-Widzę,że się podoba.
-No a co nie widać.
-Tylko pamiętaj,żeby teraz mówić po angielsku.Ach i odrazu mówię,że nie będziemy mieszkali sami.-powiedziła mama
-Jak to?- zapytałam nie pewnie
-To ma związek z moją pracą, gdyż zostałam menadżerem pewnej gwiazdy i bedzie z nami mieszkać.Dzisiaj powinni przyjechać wieczorem.- powiedziła na jednym wdechu mama
-Acha spoko.
-Ładna dziś pogoda więz zrobimy dziś grilla,przebierz się i zejdź do ogrodu.
-Spoko zaraz będe.
Rozmyslając kim może byc ta gwiazda weszłam do garderoby i ubrałam się w to http://www.uroda-wdziek.pl/files/imagecache/moda_mini/stroje_kapielowe_victorias_secret_lato_2011_23.jpg i założyłam krótkie dżinsowe spodenki,zeszłam na dół do ogrodu http://j.luxlux.pl/l1785/3933d5ed0029942a46d2b5e2/133042.jpg
Tata coś robił przy grillu mama lezała należaku i sie opalała,a ja wskoczyłam do Maxa do basenu.Grilloawiśy gdzieś tak z dwie godziny gdy usłuszelismy dzwonek do drzwi.Pobiegłam otworzyć drzwi.Odkluczyłam zamek zobaczyłam tam ...
Tagi: opowiadanie
23.08.2011 o godz. 14:31

Nazywam się Klaudia i mam 16 lat moim życiem jest muyzka, kocham taniec(street dance) i śpiew.Jestem wzorowa uczennicą,gdyż rodzice od mnie tego wymagają.Czasami mam tego dosyc ,ale co zrobić.Mam starszego brat Maxa jest świetnym skeaterem ,mistrz polski.No właśnie mieszkam w Polsce od urodzenia zaś mój brat urodził sie w Kanadzie ,gdyż mój tata jest kanadyjczykiem , mama jest oczywiscie polką to dzięki niej tak bardzo pokochałam mój kraj.Moi rodzice nonstop pracują ,więc rzadko są w domu mówią że dzieki temu mamy co jeść i starcza nam na wszystkie zachacianki.Co prawda to prawda, jednak brakuje mi ich.Moje przemyślenia przerwał mi mój głupi braciszek.
-Klaudia nie wiesz gdzie moja deska.
-Wiem, tam gdzie ja zostawiłeś.
-Czyli?-zapytał poddenerwowany Max
-Nie wiem ,spadaj z mojego pokoju, już bo chce sie przebrać.
-Ide,ide .
Wyszedła ja przegotowałam sobie zestaw ubrańhttp://www.faslook.pl/media/cache/f9/d8/f9d8768287b7184e2bb284ca5ee20859.jpg weszłam do łazienki i wszkoczyłam pod prysznic ,wzięłam do ręki żel o zapach czekolady,a ja kocham czekoladę.No więc po umyciu się ubrałam się w ciuchy które wybrałam i zeszłam na dół gdzie o dziwo rodzice byli w kuchni popijając kawę.
-Hej,a wy nie w pracy?-zapytałam mega zdzwiwiona była już dziesiąta ,a oni wychodzą o 7.00.Po chwili zszedł na dół tak samo zdziwiony Max.
-A co nie możemy byc we własnym domu?-zapytał tata
-Dobra mniejsza z tym co na śniadanie?-zapytał uradowany Max.
-A ty tylko o jedzeniu ,z resztą jak zawsze- odpowiedziałam zażenowana
-Naleśniki- powiedziała mama
-Musimy wam coś powiedzieć -zaczął tata-przeprowadzamy się do Atlanty,decyzja jest nie do odwołania-powiedział na jednym wdechu tata
-Co?-krzyknełam
Max wypluł wszystko co miła w buzi.A ja uciekłam do siebie do pokoju.Zatrzasnęłam za sobą drzwi i osunęłam się po nich,płacząc.Nie mogę przecież zostawić domu i przyjaciół..Po chwili wepchał się do mojego pokoju Max,gadalismy o wyprowadzce chyba z godzinę.Zmieniłam zdanie i poszłam pogadać z rodzicami ,Maja tam świetna pracę i w dodatku przy okazji zwiedzę trochę świata .Jednak nie powiedzieli mi nic o tej pracy.To ma byc niespodzianka.Po prostu super.czujecie ten sarkazm.Potem poszłam się pożegnać z przyjaciółmi bo to już za dwa dni ich opuszczę.Wieczorem wróciłam przygnębiona do domu, posłuchałam muzyki,pograłam na fortepianie,pośpiewała trochę wkońcu znuzona snem zasęłam.

------------------------------------------------------------To moje pierwsze opowiadanie zachęcam do czytania :)
Tagi: opowiadanie
23.08.2011 o godz. 11:44

Bohaterowie:
Claudia Miller

Max Miller

Nicole Martins

Justin Bieber

Chaz Somers

Christian Beadles

Caitlin Beadles

Rayan Butler

Rodzice Klaudi:Izabella i Mark Miller
Rodzice Justina : Pattie Mallet,


Tagi: opowiadanie
23.08.2011 o godz. 10:19